| W pracowni |
|
Z czego i jak powstają nasze yidaki Drzewa twarde: jawor, klon, grab, dąb, akacja (robinia), jesion, czarny bez. Drzewa miękkie: olcha, jarząb, lipa. Drzewa owocowe: śliwa, grusza, jabłoń. Drzewa iglaste: świerk górski (smrek). Łodyga arcydzięgla
Drewno gromadzimy wczesną zimą na przełomie listopada, grudnia. W tym czasie drzewa są najmniej aktywne, soki przestają krążyć. Najlepsze są pnie młodszych drzew o śr. 10-20cm, gdyż gęstość drewna jest większa. Unikamy wyrobu instrumentów z konarów, miejsc nienaturalnie naruszających struktury drewna, zakażonych grzybem, itp. Nie wykorzystujemy powalonych drzew ani nie zbieramy tgz. “spadów”, takie drewno w żadnym wypadku nie nadaje się na didgeridoo często bywa spróchniałe lub zasiedlone przez korniki i drobnoustroje, które przyczyniają się z czasem do niemiłych niespodzianek takich jak pękanie ścianek rury, rozsychanie komórek drewna. Drzewa wycinamy sami wybierając interesujące nas gatunki, o ciekawym kształcie, i sprawdzając przy tym aby było w płlni zdrowe. Tylko z tak wyselekcjonowanego drewna robimy instrumenty.
Sezonowanie drewna. Kolejnym etapem do, którego przywiązujemy dużą wagę to sezonowanie drewna
całkowitego zniszczenia instrumentu. Przy przygotowaniu drewna do dalszej pracy i wyrobie instrumentów nie idziemy na żadne kompromisy. Na nasze instrumenty dajemy dożywotnią gwarancje.
Wykonanie W filmie “Pasja” pokazałem od początku przykładowy proces powstawania didgeridoo, natomiast jeśli wykonuję instrument wg. sprecyzowanych wymiarów (grubości ścianki, długości, obliczonej wewnętrznej średnicy odpowiednio w punktach na całej długości instrumentu) to proces wyrobu jest o wiele bardziej skomplikowany i czasochłonny. Wykorzystuję wtedy różne urządzenia do pomiarów czy precyzyjnego wykończenia wnętrza instrumentu, tak by uzyskać odpowiednią tonację, odpowiedni poziom częstotliwości harmonicznych w dźwięku. W tak dokładny sposób wykonuję instrumenty koncertowe , zwłaszcza medytacyjne. W niektórych przypadkach wielokrotnie testując dźwięk, na specjalnym oprogramowaniu do badania spektrum dźwięku aż osiągnę zamierzony efekt i ostatecznie ukończę prace nad instrumentem. Jest to ważne przy tego typu instrumentach, bo tu liczy się jakość i parametry dźwięku oraz komfort gry. Zanim przystąpię do zasadniczej części pracy nad instrumentem czyli potocznie pisząc zrobienia wnętrza, nadaje pniu pożądany kształt. Wyrabiam didgeridoo na dwa sposoby:
Mity które krążą o didgeridoo że klejone rury są gorsze lub że eukaliptusowe są lepsze itp. historie nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, dobrze wykonany instrument w tym sposobem swą jakością dźwięku przewyższa monolity jak również zdecydowaną większość rur eukaliptusowych dostępnych w sprzedaży wysyłkowej w nie renomowanych sklepach internetowych.
Drugi sposób to drążenie pnia na wylot - didgeridoo monolit w praktyce jest o wiele trudniejszy do wykonania aby finalnie uzyskać odpowiedni dźwięk. Wykorzystuję do drążenia specjalnie skonstruowane świdry, przyrządy do rozwiercania wnętrza drzewa aby nadać kształt od wewnątrz. Później gdy już mam wyprofilowane wnętrze, z daleko idącą precyzją ścinam ręcznie wierzchnie warstwy drewna aż osiągnę odpowiednią grubość ścianki instrumentu.
Kolejny etap to wykonanie ustnika, standard to profilowany ustnik wykończony woskiem pszczelim. Bardzo dobre rozwiązanie dla początkujących i średnio zaawansowanych graczy jednak przy koncertowych instrumentach robimy ustnik wyprofilowany w całości z drewna tak że wlot didgeridoo jest już ustnikiem, taki profesjonalny ustnik jest bardzo dobrym i trwałym zwłaszcza wygodnym rozwiązaniem.
Na koniec pozostaje sprawa zdobień artystycznych. My jesteśmy jednak zwolennikami wyeksponowanego piękna i kształtu drewna, akcentowanego ewentualnie kolorem nie maskującym struktury słojów itp.
już wykonujemy ornamenty to tylko tradycyjne, ze względu na szacunek dla kultury Aborygenów i instrumentu. Wzorowane na, aborygeńskiej sztuce Warlipiri, wykonane metodą kropek i konturów, tworzymy podstawowe zdobienia najczęściej przedstawiające totemiczne zwierzęta z mitologii Czasu Snu i bezpośrednio mitologicznie związane z instrumentem.
Innym materiałem z jakiego wyrabiamy didgeridoo są zdrewniałe łodygi arcydzięgla.
Wszystkie nasze instrumenty są odpowiednio zabezpieczone wysokiej jakości preparatami do drewna, dzięki którym są odporne na wilgoć, i inne niekorzystne czynniki, nie wymagają też dodatkowej konserwacji itp.
Inne instrumenty: Dla własnej satysfakcji od czasu do czasu buduję różne instrumenty. Od fujar i fletów, przez jedno strunowe etniczne lutnie po bębny małe i te duże. Parę słów na temat fujary bo warto tu ją opisać gdyż jest niezwykłym instrumentem o niesamowitym dźwięku. Fujary pasterskie jakie powstają w naszej pracowni są wykonane ściśle wg.słowackiej tradycji i specyfikacji technicznych jakie udało mi się zdobyć, zapiski o budowie fujar o odpowiednich proporcjach są unikatem, to cenny materiał :) jak odpowiednie drewno do ich wyrobu. Używam bzu czarnego, starannie wyszukanego i tak samo sezonowanego jak drewno na didje, do tego musi być to gałąź w miarę prosta i nie posiadająca odrostów grubszych niż 1cm, nie może to być drzewo rosnące na podmokłym terenie. Idealne są bzy z wysoko górskiego terenu. I takie też zdobywam, wędrując po Bieszczadach. Ręcznie drążę wnętrze gałęzi, niekiedy długiej na 170cm! Idealnie gładzę ścianki wewnętrzne i precyzyjnie odmierzam miejsca w których maja być otwory palcowe, komorę powietrzną wykonuje z ogromną precyzją, tam muszą być dokładnie wykonane i spasowane elementy. Drewno konserwuje olejem lnianym. |





















